JORDAN RUDESS „Rhythm of Time”
Jak chyba każdy, do Rudess'a dotarłem poprzez Dream Theater, w którym tenże od jakiegoś czasu się udziela. Mimo, że z klawiszowców teatru marzeń wyżej cenię zarówno Sheriniana, jak i Moore'a postanowiłem zapoznać się z twórczością pana Jordana.
DEVIN TOWNSEND „Ziltoid the Omniscient ”
Devin Towsend jest niewątpliwie bardzo barwnym artystą, najpierw współpraca ze Stevem Vai, później działalność w Strapping Young Lad, czy jego poboczne projekty. Każdy na bardzo wysokim poziomie.
SIKTH „Death of a dead day”
Dlaczego takich zespołów jest dosłownie kilka na świecie. Dlaczego mało kto o nich slyszał, a tymbardziej dlaczego nie grają tudzież jak w przypadku SIKTH dlaczego nie grały w takich wiochach jak nasz kraj?.
SYMPHONY „Mind Reflections”
SYMPHONY to kolejny zespół ze stajni Insanity Records i jak łatwo się domyślić oczywiście prezentuje progresywną odmianę metalu. W tejże wytwórni normą stało się wydawanie świetnych zespołów parających się ambitnym graniem, i SYMPHONY wcale nie jest wyjątkiem od reguły.
.
VOTUM „Time must have a stop”
Kolejne dziecko wytwórni Insanity Records, jak zwykle zresztą prezentuje się znakomicie. Wiesz co Rafał? Chciałbym się zawieść na Twoich wyborach co do zespołów, ale wierzę Ci i ufam w pełni, i wiem, że w Insanity Records nigdy nie pojawi się bubel.
RELOAD „Crime theories”
I po raz kolejny przychodzi wybrać mi się w małą podróż w stronę progresywnego świata…
.
PERIHELLIUM „The new beginning”
Kolejny zespół ze stajni Insanity Records jawi się nam tym razem jako twór zawiły i kosmiczny. Tak, tak dobrze czytacie kosmiczny, i zarazem bardzo nie-modny.
DIVISION BY ZERO „Tyranny of Therapy”
Na wstępie chcę przyznać Rafałowi niezwykle rzadko spotykaną cechę. Otóż Rafale jesteś niesamowitym łowcą talentów.